ROZDZIAŁ IV: ZASADY I OSOBOWOŚĆ

Archiwum Godziny Różańcowej składa się z dużej ilości nagrań O. Justyna. Słuchając go, zdajemy sobie sprawę jak wielką miał charyzmę. Posiadał donośny i zdecydowany głos. Jego ton był bardzo atrakcyjny dla słuchaczy, którzy uwielbiali go słuchać. O. Justyn był znakomitym rozmówcą, psychologiem i nauczycielem. Miał też duże poczucie humoru. Był bardzo znany i popularny w tym czasie. Słuchano jego przejmującego głosu w niedzielne wieczory. Niezliczona ilość ludzi, posługująca się językiem polskim, inteligencja i klasa robotnicza znała O. Justyna, który żył według zasad, o których mówił.

Tematami programów Godziny Różańcowej były nauki Kościoła katolickiego, rozmowy o problemach rodzinnych, takich jak alkoholizm, rozwody, problemy nastolatków. Ponadto mówił na temat pracy, zarobków, walki klasowej i problemów gospodarczych. Wiara według O. Justyna to najpotężniejsza siła dana człowiekowi. Religia uczy o moralnym i etycznym stylu życia. O. Justyn wymagał od chrześcijan, aby żyli zgodnie z naukami Chrystusa. Mówił, że podstawą ładu społecznego jest rodzina chrześcijańska. Wielokrotnie też przypominał i namawiał, aby powrócić do starej koncepcji życia rodzinnego. Zauważył, że życie amerykańskie stało się bardziej energiczne i liberalne, a dom stał się miejscem spójnym i godnym naśladowania. Według niego członkowie rodziny powinni miłować się wzajemnie, żyć wolni od stresu. Popierał życie patriotyczne, wyrażające szacunek i posłuszeństwo. Nieustannie orędował o wzajemne zrozumienie i współpracę między dziećmi i rodzicami.

W kazaniach głosił nierozerwalność i świętość małżeńską. Potępiał rozwody, regulację urodzeń, wolną miłość i wolność seksualną. Dzięki moralności jaką głosił, miał nadzieję, że przyszłe życie dorastającej młodzieży będzie zgodne z tymi prawami. O. Justyn apelował do młodzieży, aby nie łamali się pod naporem świata współczesnego. Jednym z przykładów tego był fakt, że starsza generacja oskarżała młodzież o zgiełk świata. Zamieszanie to spowodowane było nie przez młodzież, ale z jednej strony przez postęp społeczny, a z drugiej strony z negatywną reakcją starszego pokolenia na zachodzące zmiany. Przestrzegał młodzież przed konfliktami i namawiał do posłuszeństwa wobec Praw Bożych i poddania się swoim rodzicom.

Jakkolwiek namawiał słuchaczy do kształtowania swojego życia zgodnie z prawami chrześcijańskimi, to często wspominał o tych, którzy byli w więzieniach. Jednym z przykładów był Frank Palka z Buffalo, który został oskarżony o zabicie dwóch policjantów z Bridgeport, w stanie Connecticut. Matka jego prosiła O. Justyna o wsparcie i pocieszenie dla swojego syna. O. Justyn będąc w Bridgeport odwiedził Franka Palkę. Pierwsze jego spotkanie z więźniem przebiegło w napięciu, ale później Frank polubił bardzo księdza.

Tak pisał do Ojca Justyna:
Napiszę do ciebie za tydzień, aby zaaranżować twoją obecność w trakcie mojej egzekucji. Nie rozmawiałem jeszcze na ten temat z Naczelnikiem, ale wkrótce to zrobię. Dziękuję za pieniądze, które przesiałeś. To naprawdę nie było konieczne. Doceniam twoje intencje.

W następnym liście Frank Pałka napisał do O. Justyna:
Rozmawiałem z Naczelnikiem więzienia Ralph’em Walker odnośnie twojej obecności w trakcie egzekucji. Zgodził się. Myślę, że on osobiście napisze list do Ciebie i poinformuje Ciebie o tym.

Egzekucja Franka Palki odbyła się 12 kwietnia, 1938 roku w Więzieniu Stanowym w Wethersfield, w stanie Connecticut. Więzień był spokojny. Poprosił O. Justyna, aby go wyspowiadał. Na prośbę F. Palki ksiądz był jedyną obecną osobą podczas egzekucji. Później O. Justyn poświecił aż dwa programy radiowe pamięci Franka Palki. Zrobił to w nadziei, że jego przykład odstraszy młodzież która chciałaby pójść w jego ślady.

W kwestii problemów społecznych i zawodowych, O. Justyn wystąpił w obronie robotników i ich rodzin:
Jako młody górnik w Pensylwanii, kiedy mój tata pracował za marne 85 centów na dzień, podjąłem decyzję w ważnej kwestii. Postanowiłem’potępiać otwarcie system, w którym robotnicy są nikczemnie wykorzystywani i niesprawiedliwie wynagradzani. Opowiadam się w obronie praw robotników i ich rodzin.

O. Justyn stale przypominał robotnikom, aby walczyli o swoje zarobki i jednocześnie przestrzegał przed ludźmi, którzy buntują do niecnych aktów przemocy. Naświetlał słuchaczom politykę komunistów i radykałów. Popierał związki zawodowe i potępiał zastraszanie, oszukiwanie i przemoc niektórych grup związkowych. Działał pod wpływem orędzia napisanego przez Papieży Leona XIII, Piusa XI i Piusa XII.

Będąc zawsze dumnym ze swojego polskiego pochodzenia, w pełni doceniał i honorował swoje amerykańskie obywatelstwo. O. Justyn pisał:
Obecnie w Stanach Zjednoczonych jest około pięć milionów Amerykanów polskiego pochodzenia. Nasz program radiowy dociera do około trzech milionów słuchaczy. Wiele osób zastanawia się dlaczego przemawiam w niedziele w języku polskim. Nie jest to tajemnicą. Amerykanie polskiego pochodzenia posiadają trzy zalety: są wierni, kochają Amerykę i kochają język swoich przodków. Dlatego też używając języka polskiego docieram do ich serc. Stale im przypominam o trudach i ofiarach jakie ponieśli nasi przodkowie wobec Boga, Ojczyzny i rodziny.

Trzeba podkreślić, że O. Justyn osiągnął sukces w radiu. Często w swoim życiu napotykał różne trudności. H.H. Howell w liście do O. Justyna z 4 września 1931 roku pisał:
Załączam kopię kontraktu i zwracam uwagę na trzeci paragraf, który mówi o odpowiadaniu na pytania zgodnie z zasadami nauki Kościoła Rzymsko-Katolickiego. Nie widzę tutaj powiązania. Szczerze twierdzę, że należy o tym zapomnieć. Zauważyłem, że w twoim ostatnim rękopisie oświadczasz, iż będziesz odpowiadał na pytania niektórych słuchaczy, myślę że będziesz to robił z rozsądkiem a jeżeli pytania nie będą związane z religią to je pominiesz.

Miesiąc później, 4 listopada 1931 roku Howell ponownie pisze do księdza:
Powstał spór odnośnie kilku stacji radiowych z zachodniego wybrzeża, których audycje zostały wstrzymane z powodu poruszenia niewygodnych dla władzy tematów. Zastanawiam się, czy Komisja Związkowa Radia ma prawo do cenzury. Ale na podstawie ich ostatnich wyjaśnień stwierdzam, że odpowiadamy za wszystko, o czym się mówi w eterze, z wyjątkiem tematu wyborów. Jeżeli nie chcemy, aby audycje były cenzurowane, musimy uważać na to, o czym się mówi, szczególnie nadając w języku obcym. Dlatego, aby zadowolić Komisję, musisz im przedstawić tekst audycji w języku angielskim, dwa dni przed transmisją.

W marcu 1932 pojawiły się kolejne problemy. Dwóch członków napisało do John’a Pratt, menadżera stacji radiowej w Cleveland WGAR, potępiając wypowiedzi radiowe O. Justyna z 13 marca 1932 roku:
Mówca w swoim uzasadnionym ataku przeciw komunistom wielokrotnie odnosił się do ‘żydowskich intryg’ żydowskich sponsorów i stwierdził, że większość ich przywódców znajduje się w Rosji. Sądzimy, że taki obrażliwy materiał pojawił się w radiu na skutek niedopatrzenia. Będziemy wdzięczni za poinformowanie osoby odpowiedzialnej za ten problem i chcielibyśmy być poinformowani, czy przyszłe transmisje będą bardziej ostrożne.

John Patt przekazał tekst skargi do pana HowelPa. Oba listy później dotarły do O. Justyna. Nie wiemy jaka była reakcja księdza, ale kontrakt z 28 października 1932 roku zawierał:
Musi być przyjęte, że obie strony będą przestrzegały reguł ustalonych przez Komisję Federacji Radiowej w sposób właściwy, pamiętając o tym, że licencja na korzystanie z czasu radiowego na wszystkich stacjach radiowych była upominkiem i może być odebrana.

Skutkiem tego wywiązała się walka prawna wśród Amerykańskiego Stowarzyszenia Kompozytorów, Pisarzy i Wydawców. Domagali się, aby „Sieć Wielkich Jezior” płaciła dodatkowo za prawa autorskie do utworu „Różaniec mój”. Pan Howell reprezentował O. Justyna w tej sprawie. W roku 1940 Związek Autorów tekstów piosenek zaczął strajkować przeciw wszystkim dziennikarzom radiowym, domagając się praw autorskich do swoich utworów do czasu rozstrzygnięcia sporu. W tym czasie Godzina Różańcowa zastąpiła „Różaniec mój” swoją pieśnią pt. „Królowa Różańca Świętego”. Stacja radiowa dostała pozwolenie na ponowne nadawanie „Różaniec mój” od Roberta Paine.

W czasach depresji, O. Justyn w swojej przemowie radiowej z dnia 21 października 1934 roku, nawoływał do wiary w swój kraj i popierania polityki prezydenta Roosevelta. Nie był politykiem, ale wiedząc o cierpieniach ludzi, był stanowczy w tym, o czym mówił. Po powrocie z Europy w 1935 roku, zarzucano mu, że obwiniał brytyjską propagandę jako źródło strachu przyszłego światowego konfliktu.

O włoskim przywódcy ruchu faszystowskiego, Benito Mussolinim pisał:
Mussolini ma Brytyjczyków w małym palcu. Pokonał ich strachem i zamroził ich serca.

Ojciec Justyn kontynuował:
W Niemczech standard życia wymaga wielu zmian. Polacy nie boją się wojny. Są przekonani, że ich armia, jedna z najlepszych na świecie, zdoła zatrzymać inwazję obcych wojsk, takich jak Niemcy i Rosja.

Był załamany, kiedy jego przepowiednie się nie sprawdziły. Mimo tego nie został bierny wobec tematu drugiej wojny światowej. W rzeczywistości zwiększyło się jego poparcie dla narodu polskiego i jego uchodźców.

W audycji 21 stycznia 1940 roku opisywał swoją wizytę w Rumunii, której celem było udzielenie pomocy polskim uchodźcom. Nie był zadowolony z obrotu sprawy. W transmisji w języku angielskim, 11 lutego 1940 roku wzywał o pomoc dla uchodźców, którzy żyli w biedzie. To co przeżył i widział w Europie wywarło wielki wpływ na jego dalsze życie. W tydzień później ogłosił, że inne stacje radiowe żądają, aby przestał atakować nazistów. Na co zareagował:
Otrzymałem tysiące listów z prośbami o kontynuację mówienia prawdy o żałosnych okolicznościach życia narodu podbitego przez okupanta. No cóż, można zrobić tylko jedną rzecz. Nasi słuchacze mogą napisać do właścicieli stacji na których nadaje ‘Godziny Różańcowej’ z prośbą, abym mógł szczerze opowiadać o tym, co zobaczyłem w Rumunii.... Muszę podkreślić, mam w tym tylko jeden cel, charytatywną i humanitarną pomoc dla ocalenia kobiet, mężczyzn i dzieci umierających z głodu!

O. Justyn rozgniewał właścicieli rozgłośni swoimi prośbami i poinformował słuchaczy, żeby zaprzestali przesyłać listy do radiostacji. Zaczął namawiać ich na bezpośrednią pomoc ludziom poszkodowanym przez wojnę.

Na podstawie tysięcy stron zapisanych przez O. Justyna w czasie drugiej wojny światowej jest ewidentne, że nakłaniał on ludzi do wspierania akcji militarnych poprzez nabywanie tak zwanych wojennych obligacji, oraz wzywał młodych ludzi do wstępowania do armii. Po zakończeniu wojny, prosił swoich słuchaczy o udzielanie pomocy uchodźcom.

Wysiłki Ojca Justyna na rzecz swojego kraju, Polonii, Polski, Kościoła i Zakonu nie pozostały niezauważone. Z okazji rocznicy 25-lecia kapłaństwa, został uhonorowany nie tylko przez swoich współbraci i parafian kościoła Bożego Ciała, ale także przez znane osobistości międzynarodowe. Uroczysta gala z tej okazji odbyła się 20 lipca 1935 roku. Gośćmi byli między innymi Konsul Generalny Stanów Zjednoczonych w Polsce, John Cudahy oraz główny przełożony O. Dominie Tavani, OFM Conv. i wielu innych dostojników kościelnych. Na uroczystość przybyła też jego druga matka, Petronela Bystran-Figas. Jakub Figas, jej mąż a ojciec O. Justyna, nie zdołał przyjechać z powodu słabego zdrowia. Zmarł w niecały rok po uroczystości, 8 kwietnia 1936 roku, o 12:15 w nocy, jak poinformował Stefan, brat O. Justyna.
O. Justyn został uhonorowany i w uznaniu zasług jakie położył na polu działalności polonijnej w Ameryce Rząd Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 16 grudnia 1934 roku przyznał mu Krzyż Oficerski „Polonia Restituta”. Rząd Polski odznaczając O. Justyna wziął pod uwagę jego niezmordowaną i wydatną działalność w zakresie moralności i oświaty pośród rodaków zamieszkałych w granicach USA i Kanady. W dniu 24 lipca 1939 roku zakończył swoją działalność, po szesnastu latach sprawowania władzy jako prowincjał. O. Bede Hess, Minister Generalny Zakonu zwrócił się do Papieża Piusa XII z prośbą, aby O. Justyn został mianowany na stanowisko głównego definitora Zakonu. Wyróżnienie te otrzymał 14 listopada 1939 roku.

Z okazji jubileuszu 50-lecia franciszkańskich ślubów zakonnych, 8 września 1954 roku sprawowana była Msza święta w kościele Bożego Ciała. Uroczysty bankiet miał miejsce w następny wtorek, dnia 14 września, w hotelu Lafayette w Buffalo.

Tu ponownie świeccy i dostojnicy kościelni wychwalali O. Justyna za jego zasługi, a prasa pisała o jego życiu i osiągnięciach.

Seminarium św. Cyryla i Metodego w Orchard Lakę, w stanie Michigan przyznało O. Justynowi Medal „Fidelitas” w dniu 26 października 1955 roku za jego „wierną służbę Bogu i Ojczyźnie przez realizację kulturalnych ideałów praojców. Ojciec Justyn prowadził zajęcia sportowe dla młodzieży, organizował przeróżne imprezy i pikniki, był zbyt chory, aby móc odebrać medal osobiście, wydelegował O. Pawła Czubaja, który odczytał mowę dziękczynną w imieniu O. Justyna:
Jestem szczęśliwy, gdyż wraz z tym wyróżnieniem widzę jak w sposób chwalebny i zasłużony moi słuchacze przyczynili się do mojej pracy w radiu. Jestem szczęśliwy, gdyż wraz z tą nagrodą jestem wdzięczny wszystkim współpracownikom za pomoc i współpracę. Jestem szczęśliwy, gdyż wraz z tym wyróżnieniem mam duży szacunek dla ‘Godziny Różańcowej’, która miała wpływ na życie religijne moich słuchaczy.

O. Justyn otrzymał oficjalną pochwałę od kuratorium w dniu 26 października 1955 roku. W pochwale czytamy między innymi:
Pracą w radiu i poprzez pomoc udzielaną ludziom biednym O. Justyn zasłużył sobie na tytuł najlepszego księdza radiowego w Ameryce. Dzięki nieustannej pomocy polskim emigrantom w adaptacji do nowego życia i przetrwania, nauczaniu wiary i rozwijaniu miłości do Matki Bożej, O. Justyn udowodnił swoją wierność dla Boga i kraju.

Ze względu na jego starszy wiek O. Justyn musiał nieco zwolnic tempo pracy. W ostatniej dekadzie swego życia cierpiał na chroniczne zapalenie oskrzeli i miał problem z płucami i krążeniem. Duży wpływ na jego kondycję zdrowia miało palenie papierosów. Palił trzy paczki dziennie. Kiedy 14 kwietnia 1959 roku nagradzano go wyróżnieniem, nie był w stanie przybyć ze względu na zły stan zdrowia. W trakcie dwóch ostatnich miesięcy pracy w radiu, wiosną 1959 roku, musiał używać butlę z tlenem i pracować w siedzącej pozycji, czego nigdy nie robił. Z miesiąca na miesiąc zdrowie jego coraz bardziej się pogarszało i 10 października 1959 roku trafił do szpitala w Buffalo. Dostał się pod opiekę swojego przyjaciela Dr. Stefana Graczyka.
Zmarł w piątkowy poranek, 23 października 1959 roku o 3:30 nad ranem. Powodem zgonu była niewydolność serca, spowodowana chorobą serca i powikłaniami ze strony układu oddechowego.

Sakramentu namaszczenia chorych udzielił mu O. Felix Mazur, OFM Conv. franciszkanin z Godziny Różańcowej.

Uroczysta msza żałobna w intencji O. Justyna została odprawiona w dniu 27 października 1959 roku, przez Księdza Józefa Burke, Biskupa Buffalo, który powiedział: „Nie będę się modlił za Ojca Justyna, będę się modlił do niego”.

O. Justyn został pochowany na cmentarzu Św. Stanisława w Buffalo. W drodze na cmentarz, orszak przeszedł przy budowie szpitala Św. Józefa. Powstanie szpitala było wielkim marzeniem O. Justyna. Jednakże ukończenia budowy nie doczekał.

W artykule z 24 października 1959 roku, w buffalowskich „Wieczornych Wiadomościach” czytamy:
Głos radiowy O. Justyna z ‘Godziny Różańcowej ’ ucichł po 30 latach przemawiania dla Polonii w Ameryce. Miliony katolików będzie opłakiwać śmierć Przewielebnego O. Justyna Figasa i jego audycje, które były pełne inspiracji i służyły radami. Jednym ze znaczących aspektów działalności i pracowitego życia, poświęconego Bogu i ludziom było tworzenie i nadawanie katolickich audycji radiowych. To właśnie pod kierownictwem O. Justyna, franciszkańska Prowincja osiągnęła największy w jej historii rozwój. Jednym z największych osiągnięć księdza Figasa, było założenie Liceum Św. Franciszka w Athol Springs i inicjacja budowy Szpitala Świętego Józefa w Bujjalo, który jest w trakcie budowy. Niepokażny ksiądz, O. Justyn zrobił wiele dobrego dla Kościoła i ludzi.

Za swoje zasługi O. Justyn został również uhonorowany przez Radę Nadzorczą powiatu Erie. Nowy internat dla studentów przy Szkole Św. Franciszka, został nazwany jego imieniem. Ponadto kaplica w Szpitalu Św. Józefa, została dedykowana pamięci O. Justyna.

Na zgromadzeniu w Granby, w stanie Massachusets, 22 lutego 1961 roku, Franciszkański Instytut Radia i Telewizji w USA odznaczył O. Justyna jako pioniera w tworzeniu ośrodka radiowego w obcym języku w USA. Z okazji 30-tej rocznicy powstania Godziny Różańcowej O. Romanus Dunne, OFM Conv., prezydent Instytutu wygłosił referat upamiętniający O. Justyna.

O. Alcuin Mikulanis, OFM Conv. przedstawił streszczenie najważniejszych osiągnięć O. Justyna, podkreślając jego pracę i wkład dla zakonu Franciszkanów i jego członków.

Rycerze Kolumba - prestiżowa organizacja katolicka nr. 5670 z Cheektowaga w stanie Nowy Jork, była pierwszą organizacją, która przyjęła imię O. Justyna Figasa. Uchwała w tej sprawie została podjęta na posiedzeniu Rady w kwietniu 1965 roku.

W Szkole Św. Franciszka, w 1965 roku został umieszczony ogromny fresk przedstawiający O. Justyna nadającego program, na tle kościoła Bożego Ciała w Buffalo. Fresk jest dziełem Józefa Sławińskiego, a został wykonany na prośbę O. Komeliana Dende, OFM Conv., drugiego Dyrektora Godziny Różańcowej.

6 września 1968 roku Historyczne Stowarzyszenie z Buffalo uhonorowało O. Figasa tablicą wmurowaną na frontowej ścianie kościoła Bożego Ciała. Na tablicy widnieje napis:
‘Godzina Różańcowa Ojca Justyna’ tutaj rozpoczęła nadawanie swego cotygodniowego programu w 1931 roku. Jest dzisiaj najstarszą i najrozleglejszą siecią radiową w języku polskim na całym świecie.

Dedykacja została podpisana przez :

Towarzystwo Ojca Justyna, RU.A.
&
Historyczne Stowarzyszenie Buffalo i powiatu Erie.

W odsłonięciu tablicy brał udział Crawford Wettlauer, prezydent Buffalo i Stowarzyszenia Historycznego powiatu Erie. Wśród obecnych byli również, Józef Kuszyński i Matthew Jasen, sędziowie Sądu Apelacyjnego stanu Nowy Jork, Ksiądz Stanisław Brzana, Biskup Diecezji z Odenburg’a, w stanie Nowy Jork, Frank Sedita, major miasta Buffalo, O. Komelian Dende i Ks. Prałat Piotr Adamski, proboszcz kościoła Św. Stanisława w Buffalo, w stanie Nowy Jork.

Głównymi inicjatorami tablicy byli członkowie Stowarzyszenia Ojca Justyna, oddział nr. 389, Unii Polskiej w Ameryce z terenu Buffalo, pod przewodnictwem Roberta Pacholskiego i Stan’a Franczyka. Wymiary tablicy zostały zatwierdzone 6 czerwca 1967 roku, przez Radę Nadzorczą.

Sprawozdania i kopie wystąpień z uroczystości znajdują się w Zapisie Kongresu Stanów Zjednoczonych. Dokumenty zostały przedstawione Izbie Reprezentantów USA przez Kongresmena Tadeusza Dulskiego i Frank’a Sedita, który został mianowany majorem miasta Buffalo w 1968 roku.

W: O. Klemens Jarnot, Życie i dokonania Przewielebnego O. Justyna M. Figasa, Athol Springs 2014.